siemcia. niedawno wróciłam z miasta, bo kupowałam ćwieki, które będę na mojej koszuli, no i dzisiaj jest już 1 GRUDNIA! jejć, czuje sie jakby był jakiś październik, ale grudzień? nie. a jeszcze niedawno były ciepłe wakacje, a już niedlugo wigilia, sylwester. ten rok 2012 był taki troszkę dziwny, nie potrafię tego opisać. a przecież witałam go z myślą "to będzie najlepszy rok w moim życiu" lekko się myliłam. nie był wcale taki najlepszy, ale nie był też najgorszy. a co do sylwestra- mam już plany, hahahah. z jednej strony to dobrze, że już grudzień, bo jakby ciągle było lato to by stało się nudne, a tak to wigilia i reszta, śnieg, którego jak narazie nie ma i nie wiadomo czy spadnie, bo był już w listopadzie. no dobra, niedługo przyjdzie do mnie Kaja i mamy w planie zamówić pizze, a jutro wpada do mnie Wiktoria i pewnie będzie fajnie, jak zawsze zresztą z nią :* miałyśmy iść do maczka, ale jednak raczej nie pójdziemy, to nawet dobrze bo przynajmniej nie będziemy jadły tych fast-foodów. teraz jest na turnieju, ciekawe, które będą miały miejsce ale życzę im wygranej!




śliczne są te koszule*_*
no i gif:
pa:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Żeby skomentować, dokładnie przeczytaj mój post, nie chcę tu komentarzy typu "wbijaj na mojego bloga, obserwujemy?, nowa notka." bo jeśli będę chciała i miała ochotę to sama wejdę. Nie życzę sobie obraźliwych komentarzy, ale za każdy miły komentarz dziekuję!♥